09
mar 10

Pierwszy numer biuletynu Walka o Edukację

Wczoraj na uczelnie trafił pierwszy numer biuletynu Ogólnopolskiej Sieci Pracownic i Pracowników Edukacji. Nie udało się uniknąć kilku błędów w poligrafii, za co redakcja przesyła przeprosiny. Natomiast cały biuletyn można pobrać za darmo i to bez wspomnianych wyżej efektów działań chochlików drukarskich. Jeśli chcecie otrzymać papierową wersję, a nikt z Waszych znajomych jej nie ma, napiszcie na kontakty regionalne podane na ostatniej stronie pisma. Powielajcie śmiało, bez żadnych ograniczeń.

Ogólnopolska Sieć Pracownic i Pracowników Edukacji (OSPE) jest organizacją walczącą o prawa wszystkich pracujących w sektorze edukacyjnym oraz na rzecz pozytywnych jego zmian. Działa bez biurokracji i liderów korzystając z doświadczeń Związku Syndykalistów Polski


01
mar 10

Spotkanie dotyczące alternatywnej strategii reformy szkolnictwa wyższego

W związku z planowanymi zmianami w systemie szkolnictwa wyższego w Polsce, jakich propozycje zostały zawarte w dwóch “konkurencyjnych” dokumentach – Strategii rozwoju szkolnictwa wyższego 2010 – 2020 autorstwa Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich (tutaj) i Strategii rozwoju szkolnictwa wyższego w Polsce do 2020, przygotowanej przez firmę Ernst and Young na zamówienie Minister Kudryckiej (tutaj), zapraszamy doktorantów i studentów na spotkanie dotyczące utworzenia grupy roboczej, która zajęłaby się krytyczną analizą i oceną zawartych w ww. dokumentach propozycji, a w przypadku dostrzeżenia takiej potrzeby, podjęła próbę skonstruowania alternatywnego projektu strategii rozwoju szkolnictwa wyższego. Spotkanie odbędzie się  5.03 o 18 w Instytucie Filozofii w pokoju 325.


25
lut 10

EIT+ doktoranci badaczami drugiej kategorii

Pod koniec minionego roku Uniwersytet Wrocławski rozpoczął realizację zadań badawczych w ramach bardzo popularnego w mediach projektu EIT+. Dla wykonawców poszczególnych zadań badawczych przewiduje się wynagrodzenia. Wykonawcy ci zostali wskazani w projektach badawczych na etapie przygotowania przetargu. Obecnie okazuje się, że Uniwersytet pośrednicząc w przepływie środków na realizację projektów, może wypłacać wynagrodzenia jedynie swoim pracownikom. W przypadku umów o dzieło dla doktorantów chce natomiast wprowadzić przetargi. Jest to przykład kolejnego absurdu i dodatkowy argument przeciwko tak rzekomo ogromnym możliwościom zarobkowania w ramach grantów, które według władz UWr powinny stanowić źródło utrzymania uczestników i uczestniczek studiów III stopnia.


19
lut 10

List poparcia z Torunia

Toruń, 10.02.2010 r.
Samorząd Doktorantów
Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu

Koleżanki i koledzy z Wrocławia!

W ostatnim czasie napłynęła do nas wiadomość o akcji protestacyjnej podjętej przez Samorząd Doktorantów Uniwersytetu Wrocławskiego. Apel i postulaty wyrażone w odezwie „Do społeczności akademickiej Uniwersytetu Wrocławskiego” sprawiły, że nie możemy pozostać głusi na Wasz głos.
Nauka i szkolnictwo wyższe od lat dotknięte są „patologicznymi mechanizmami”, a kolejne reformy nie przynoszą zamierzonych efektów. Dziś trudna sytuacja dotyka najmocniej doktorantów. Stąd problemy podniesione przez Was są problemami doktorantów w całej Polsce.
Krytycznie należy oceniać działania Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Stypendia doktoranckie, w niewielkiej przecież kwocie, zatraciły już walor powszechności. Z założenia stacjonarne studia doktoranckie podejmują najlepsi z najlepszych. Doktoranci posługują się kilkoma językami, publikują w indeksowanych czasopismach naukowych, uczestniczą w międzynarodowych konferencjach naukowych, o wysokiej wartości naukowej. Stworzenie „funduszu projakościowego” i finansowanie z niego m.in. stypendiów doktoranckich „prymusowych” dla 30 % najlepszych doktorantów będzie tylko rozwiązaniem iluzorycznym. Dodatkowe fundusze zaplanowane w ramach specjalnych elitarnych stypendiów dla doktorantów nie rozwiążą problemów bytowych doktorantów. W dalszym ciągu będzie dokonywał się proces odchodzenia młodych naukowców. Nie sposób zgodzić się z założeniami, że tylko 30 % doktorantów ma być trzonem nauki polskiej za kilka lat.
Również Fundusz Pomocy Materialnej, którym objęci są m.in. doktoranci,
jest nieefektywny. Konstrukcja samodzielności finansowej połączona z progiem dochodowym uprawniającym do stypendium socjalnego sprawia, że doktoranci w zasadzie pozbawieni są prawa do stypendiów o charakterze socjalnym. Negatywnie należy oceniać propozycję zmiany dotychczasowych proporcji między środkami z dotacji na fundusz pomocy materialnej przeznaczonymi na stypendia i świadczenia o charakterze socjalnym a środkami na stypendia za wyniki w nauce lub sporcie, z 50% do 50% na 75% do 25%.
Krytycznej ocenie należy poddać działalność Krajowej Reprezentacji Doktorantów. Zgodnie ze statutem KRD jest ogólnopolskim przedstawicielem i wyrazicielem woli środowiska doktorantów, a działalność powinna m.in. polegać na reprezentowaniu interesów oraz obronie praw doktorantów. Odnieść można wrażenie, że KRD albo nie podejmuje skutecznych działań na rzecz polepszenia sytuacji doktorantów, albo reprezentuje silne ośrodki. Zapomina się jednak o doktorantach z mniejszych jednostek, o równie dużym potencjale naukowym. Trudno również dostrzec pozytywne formy aktywności doktorantów zasiadających w RGSW. Niestety, brakuje silnego samorządu doktorantów, który realizowałby skutecznie cele statutowe.
Utrudnień jest więcej. Programy stypendialne współfinansowane przez UE, a z założenia przeznaczone na wsparcie naukowo-badawcze, są opodatkowane. W zasadzie tylko pojedyncze konkursy organizowane przez urzędy marszałkowskie otrzymały pozytywną opinię MNiSW, skutkującą zwolnieniem podatkowym.
Mówi się o upraszczaniu procedury ubiegania się o kredyt studencki, przy jednoczesnym braku ustalenia sposobu wyłaniania najlepszych absolwentów studiów doktoranckich. Z tego względu na niektórych uczelniach nadal najlepsi doktoranci nie mogą ubiegać się o umorzenie kredytu studenckiego.
Ciągle, z uwagi na brak uregulowania statusu prawnego doktorantów, nie możemy korzystać z ulg na przejazdy środkami PKP, nie możemy korzystać z ulg jak studenci, a z drugiej strony mamy zamknięty dostęp do świadczeń socjalnych skierowanych do pracowników uczelni wyższych.
Zapomina się o tradycji uniwersyteckiej, promując rozwiązania zorientowane tylko na efekt finansowy. Pomija się takie wartości jak przyzwoitość, czy solidarność, umniejsza się rolę nauk „niedochodowych” w procesie kształtowania i wychowania młodego człowieka.
Szczególny niepokój budzi brak wyraźnej wizji kształcenia doktorantów i wykorzystania naszych sił w procesie budowania potencjału gospodarczego i kulturalnego Polski.
Skala problemów jest ogromna. Nie są to jednak tylko problemy doktorantów i naszych szkół wyższych. Konieczne jest podjęcie konsultacji w szerszym kręgu. Czas zapomnieć, skąd przychodzimy. Czas spojrzeć, dokąd zmierzamy.
Wyrażamy nadzieję, że rozmowy z Władzami Uniwersytetu Wrocławskiego doprowadzą do zrealizowania Waszych postulatów. Dziś, w trudnych dla nas wszystkich chwilach,
jesteśmy z Wami!

Zarząd Samorządu Doktorantów UMK w Toruniu


06
lut 10

Solidarność z Gdańska

Do Doktorantek i Doktorantów Uniwersytetu Wrocławskiego

Przesyłamy Wam wyrazy naszej solidarności. Problemy, które zdecydowaliście się przedstawić rozpoczynając akcję protestacyjną, są także naszymi problemami.

Doktorantami staliśmy się przez złożenie przysięgi, w której obiecywaliśmy bronić jedności stanu akademickiego. Dziś stajemy w jej obronie, gdyż warunki finansowe, na jakich budujemy Naukę w Polsce, wykluczają nas z tej społeczności.

Sytuacja doktorantów jest złożona i zła. O degradacji pozycji naukowca w Polsce niech świadczy fakt, że coraz więcej doktorantów wcale nie otrzymuje stypendiów doktoranckich. Ci, którzy otrzymują stypendia doktoranckie, nie są w stanie nawet z nich przeżyć, nie wspominając o rozwoju naukowym. Fakt, że chcemy dzielić się naszymi odkryciami ze studentami, wykorzystywany bywa przeciwko nam – do uczenia zaprzęgani są już nawet doktoranci, którzy nie otrzymują stypendiów. Doktoranci nie są nawet objęci ubezpieczeniem społecznym!

Wiemy, że nie będzie “uczelni flagowych” bez doktorantów. Jesteśmy warunkiem sukcesu każdego wydziału czy instytutu. Jednak nasze “fabryki dyplomów” zarządzane są kosztem zadłużenia poszczególnych wydziałów. Dlatego coraz częściej słyszymy o groźbach ściągania z nas “haraczu” za przedłużanie badań. Szczytem wyzysku jest pobieranie opłat za studia doktoranckie. Jednocześnie uczelnie nie rezygnują z uwzględniania naszych osiągnięć i publikacji jako swojego statutowego dorobku badawczego.

Sprzeciwiając się niesprawiedliwości wobec doktorantów nie zapominajmy o studentach. Proces Boloński spowodował, że studenci mają mniej czasu na rozpoznanie swojej sytuacji: 3 lata na studiach licencjackich, 2 lata na magisterskich. My na tzw. studiach spędzamy najwięcej czasu. Mamy na ogół 4 lata na przeprowadzenie badań, prowadzenie zajęć, publikowanie, zaliczenie kursów i obronę naszych doktoratów. Studenci (i niestety coraz częściej również doktoranci) są najbardziej obciążoną podatkami pośrednimi grupą społeczną, a za swój wkład pracy wynagradzani są “paciorkami” w postaci punktów ECTS. Zastępowanie godnej płacy “paciorkami” nie wystarczy ani doktorantom ani nikomu, kto ma szacunek do swojej pracy!

Jako doktoranci z ”fabryk dyplomów i wiedzy” jesteśmy swego rodzaju „robotniczą arystokracją”, dlatego części z nas udaje się zdobyć atrakcyjne stypendia. Nie jest to jednak rozwiązanie dla wszystkich pracujących dla rozwoju Nauki w Polsce. W sytuacji braku stypendiów doktoranckich na wielu wydziałach (szczególnie humanistycznych i nauk społecznych), pomysły, by doktoranci utrzymywali się tylko z grantów, uważamy za rozwiązanie, które wyklucza projekty badawcze nieatrakcyjne z punktu widzenia logiki rynku i priorytetów zawartych w funduszach unijnych. Zatem przeciwstawiając się podziałowi na te lepsze (dofinansowane) i gorsze (niedofinansowane) nauki, pamiętajmy więc, że każda propozycja złożona doktorantom, jest propozycją złożoną całemu stanowi akademickiemu.

Samorząd doktorantów Uniwersytetu Gdańskiego popiera Wasze postulaty i diagnozę sytuacji wyrażone w odezwie “Do społeczności akademickiej Uniwersytetu Wrocławskiego”. Mając na uwadze wspólny interes całej społeczności akademickiej w Polsce, a w szczególności młodej kadry naukowej – doktorantów i doktorantek, którzy domagają się od kilku lat wprowadzenia powszechnych stypendiów doktoranckich, wzywamy do podjęcia wspólnych działań na szczeblu krajowym i nawiązania współpracy w celu wywarcia nacisku na Ministerstwo Nauki, wszystkie uniwersytety i akademie w Polsce. Mamy nadzieję, że formy, skala oraz skuteczność naszych działań będą odbiciem innowacyjności, mobilności oraz interdyscyplinarności naszego środowiska.

Z wyrazami solidarności,
Uczelniana Rada Doktorantów Uniwersytetu Gdańskiego


05
lut 10

Nagranie audycji z Radia Luz

Nagranie audycji Altergodzina z Radia Luz, której druga część poświęcona była naszemu protestowi dostępne jest tutaj


02
lut 10

Protest doktorancki w Akademicki Radiu Luz

Członkowie Komitetu Protestacyjnego gościć będą jutro (w środę, 3 lutego) o godzinie 22:00 w Altergodzinie na antenie Akademickiego Radia Luz.

Pierwsza część audycji poświęcona będzie sytuacji po trzęsieniu ziemi na Haiti. Druga jest przeznaczona w całości na rozmowę o proteście doktoranckim. Będziemy mówić na temat niedawnej akcji doktorantów Uniwersytetu Wrocławskiego w sprawie podwyżek stypendiów, rozszerzenia miejsc stypendialnych oraz godnych warunków pracy, płacy i nauki. Opowiemyo genezie konfliktu doktorantów i doktorantek z władzami uniwersyteckimi oraz o obecnych kontekstach pisania doktoratu.

W trakcie audycji korzystajcie z komunikatora gadu-gadu, aby zadawać osobom w studiu pytania lub polemizować z ich wypowiedziami.

nr gg: 8704567

ALTERGODZINA – audycja społecznie zaangażowana
W każdą środę o godz. 22:00 w Akademickim Radiu LUZ w Internecie (www.radioluz.pwr.wroc.pl) i we Wrocławiu na 91,6 FM.


02
lut 10

List solidarności z Lublina

Jeszcze niedawno było głośno o proteście wśród osób zatrudnionych i uczących się na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej przeciwko drastycznym cięciom w zatrudnieniu jakie przeprowadzały władze tamtej uczelni. Teraz uczestnicy owych wydarzeń solidaryzują się z nami.

List solidarności środowiska naukowego z doktorantkami i doktorantami protestującymi na Uniwersytecie Wrocławskim

Solidaryzujemy się z protestem doktorantek i doktorantów na Uniwersytecie Wrocławskim. Z pełnym przekonaniem popieramy ten słuszny gest sprzeciwu wobec obecnej poniżającej sytuacji ludzi nauki przygotowujących rozprawę doktorską. Na wielu uczelniach w Polsce za studia doktoranckie trzeba płacić, co jest niezgodne z Konstytucją RP i ideą dostępności edukacji dla wszystkich. Jeśli w ogóle wypłaca się stypendia doktoranckie, to są one żenująco niskie. Ludzie, którzy stanowią przyszłość nauki, znajdują się zatem bez odpowiednich środków finansowych. Doktorantki i doktoranci nie mają także wpływu na decyzje uniwersytetów. Stąd postulat demokratyzacji uczelni, dzięki czemu głos owej – tak istotnej! – grupy akademickiej byłby wreszcie słyszalny.

Czas przemyśleć obecną praktykę uniwersytetu, którego sama idea jest demokratyczna: społeczności wspomagających się wzajemnie studentów, doktorantów, pracowników naukowych i obsługi. Ta wartość zagrożona jest teraz komercjalizacją uczelni, podporządkowaniem uniwersytetu dyktatowi rynku i niewielkich ciał zarządzających nauką, które często nie reprezentują studentów, doktorantów i młodszych pracowników nauki. Ale znamienne, że protesty uniwersyteckie obejmują ostatnio coraz więcej krajów. W ubiegłym roku okupacje, strajki i demonstracje miały miejsce w Austrii, Niemczech oraz na uniwersytetach amerykańskich: Berkeley i Santa Cruz w Kalifornii oraz New School w Nowym Jorku. W bieżącym roku kontynuowana jest okupacja na Uniwersytecie Humboldtów w Berlinie, działają grupy protestu w Brytanii, Francji, Austrii, odbyły się demonstracje w Paryżu i Frankfurcie nad Menem. Chodzi o wolną, bezpłatną i ogólnodostępną edukację oraz niekomercyjny, niehierarchiczny uniwersytet. Solidaryzujemy się z tymi żądaniami.

Nasza grupa wyłoniła się w trakcie kryzysu na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Nadal protestujemy wobec zwolnień grupowych naszej uczelni. Uniwersytety nie powinny przekształcać się w przedsiębiorstwa nastawione na zysk. Sprzeciwiamy się zatem komercjalizacji kształcenia , gdzie uczelnie to kramy sprzedające wiedzę. Domagamy się 1. wykształcenia akademickiego o ludzkiej różnorodności raczej niż jednowymiarowego przygotowania do zawodu; 2. bezpłatnego dostępu do edukacji uniwersyteckiej; 3. demokratyzacji uniwersytetów; 4. całościowego finansowania uniwersytetów; 5. dostępu niepełnosprawnych, uchodźców, imigrantów, mniejszości do uniwersytetów; 6. godnych warunków pracy dla pracownic obsługi uniwersytetu; 7. parytetu – 50% kobiet pośród kadry uniwersytetu na każdym szczeblu; 8. feminizmu oraz praw i kultury queer jako ważnej część uniwersytetu; 9. szerszej zmiany społecznej przeciw wykluczeniom.

Obecne czasy kryzysu wymagają namysłu nad przekształceniem społecznym, które przyniosłoby ograniczenie wykluczeń ekonomicznych i kulturowych w Polsce, rażących nierówności i niesprawiedliwości. Stąd w naszych postulatach dopominamy się o prawa kobiet, mniejszości, niepełnosprawnych i imigrantów na uniwersytetach. Uczelnie winny być przestrzenią demokracji i różnorodności, tak jak głosi nazwa odbywającego się corocznie w Krakowie i Kapsztadzie – a obecnie Wrocławiu – Summer Graduate Institute “Democracy&Diversity”, w którym wielu z nas uczestniczyło.

Dlatego wyrażamy pełne poparcie doktorantkom i doktorantom protestującym na Uniwersytecie Wrocławskim. Jesteśmy także gotowe i gotowi do udziału w proteście ogólnopolskim. Sytuacja materialna osób przygotowujących dysertacje doktorskie musi ulec poprawie. Ich prawo do podejmowania decyzji na uczelniach powinno zostać uznane i wprowadzone w życie. Podwyższenie statusu doktorantek i doktorantów to priorytet edukacji – od tego bowiem zależy jakość naszej nauki. Jaka będzie przyszłość – nasza i następnych pokoleń – jeśli skazujemy twórczych młodych na niemożność samodzielnych decyzji i nędzę?

Protestujące i protestujący we Wrocławiu! Jesteśmy z Wami.

Alternatywa Myślenia i Działania Lublin 9-”Ta Obca

Pełna lista sygnatariuszy listu dostępna tutaj


29
sty 10

Relacja z pierwszej demonstracji doktoranckiej

27 stycznia o 9:45, a więc pół godziny przed rozpoczęciem Senatu UWr na placu Uniwersyteckim pod Gmachem Głównym uczelni rozpoczęła się pikieta doktorantów i doktorantek dotycząca złych warunków materialnych w jakich żyją. Mimo siarczystego mrozu (we Wrocławiu rano było około -15 stopni)w szczytowym momencie frekwencja wynosiła ponad 40 osób, uczestników i uczestniczek doktoratów z różnych wydziałów uczelni. Akcja przebiegała bardzo spokojnie. Rozdawano odezwę protestujących. Pod stojącym na placu pomnikiem nagiego szermierza zapalono znicze. Pikieta cieszyła się dużym zainteresowaniem mediów.

Przewodniczący i wiceprzewodniczący rady samorządu doktoranckiego po około 40 minutach udali się na Senat. Władze uczelni uważają, że “nie mogą nic zrobić gdyż uniwersytet rozdziela jedynie środki z ministerstwa”, a jako źródło pieniędzy na życie dla osób na doktoracie wskazują “granty europejskie, ministerialne, i tzw. promotorskie”. Jest to nowa taktyka zbywania protestujących biorąc pod uwagę, że dotychczas dziekani odsyłali doktorantów i doktorantki do rektora, a rektor do dziekanów.

Poniżej relacja wideo z protestu z mmwrocław. Niestety autor materiału nie zwrócił uwagi na fakt, że poruszono również sytuacje osób, które w ogóle stypendiów doktoranckich nie otrzymują.


21
sty 10

Pogrzeb młodego naukowca